Z Nowego Yorku do Polski

Rynek aplikacji mobilnych uważany jest za jeden z najbardziej rozwojowych sektorów. Tylko w krajach Unii Europejskiej do 2018 roku jego przychody osiągnąć mogą 63 miliardów euro*. W Polsce od niedawna dostępna jest nowa aplikacja Booksy. Dzięki niej zarezerwujemy wizytę u fryzjera, manikiurzystki, barbera czy fizjoterapeuty z pomocą zwykłego smartfona. Booksy po pierwszych sukcesach w USA wchodzi do Polski.

Short story
Styl życia zmienia się wraz z postępem technologicznym. Dzięki temu możemy więcej. Ale tylko wtedy, gdy umiemy w pełni wykorzystać odpowiednie narzędzia. Na pomysł jednego z nich wpadli Stefan Batory i Konrad Howard. Uciążliwe pamiętanie o umówieniu się z wyprzedzeniem z fizjoterapeutą czy masażystą podsunęło Panom pomysł na stworzenie Booksy. W trakcie prac nad kreacją aplikacji, która umożliwiłaby sprawne umawianie się do różnego typu specjalistów świadczących usługi manualne, los zetknął ich z Agnieszką i Tomaszem Zembrzyckimi. Znani autorzy sukcesu portalu wizaz.pl, który został własnością wydawnictwa Edipresse, poszukiwali niezależnie atrakcyjnego rozwiązania, pozwalającego na umawianie wizyt on-line w sektorze beauty. Tak powstał team, którego dziełem jest Booksy.net

Booksy.net w USA
Zaczęli od Stanów Zjednoczonych. – Rynek w USA to rynek bardziej dojrzały – mówi Stefan Batory Prezes Zarządu Booksy Internation. Koncept powstał dwa lata temu, kiedy w Polsce penetracja smartfonów nie była jeszcze na wystarczającym poziomie. A nawet, jeśli ich ilość mogła wydawać się wystarczająca, to Polskę blokował wtedy sposób korzystania ze smartfonów, które głównie służyły nam do rozmów telefonicznych. Poza tym od samego początku mieliśmy zamiar stworzyć międzynarodową aplikację – mówi dalej, dlatego najpierw powstała wersja w języku angielskim. Pomyśleliśmy, że jej udane wdrożenie na największym rynku posługujący się tym językiem będzie stanowić niejako „proof of concept”.

Na przełomie stycznia i lutego 2014 Booksy.net uruchomione zostało w USA. W tej chwili korzysta z niego kilkuset usługodawców i tysiące klientów umawiających się na wizyty. Najpierw Booksy pojawiło się w Miami, Nowym Yorku, Los Angeles, Huston i na Florydzie. Sukces w tamtych rejonach zaskutkował ekspansją na wszystkie stany. W USA podmiot zainteresowany tym, by klienci mogli umawiać się do niego przez Boooksy płaci w zależności od wielkości biznesu od 25 do 120 dolarów za miesiąc. W Polsce w tej chwili cena jest jedna i wynosi 99 pln/miesiąc.

My name is Booksy
Booksy.net to system, do zarzadzania i optymalizowania biznesu usługowego. Dzięki aplikacji możliwe jest bezkolizyjne umawianie się na wizyty niezależnie do pory dnia, czy nocy.
Każdy biznes, który korzysta z Booksy, ma także wgląd do kalendarzy pracowników i możliwość zarządzania nimi za pomocą dowolnego urządzenia mobilnego. Klientom Booksy daje możliwość wygodnej rezerwacji wizyty u wybranego specjalisty z własnego smartfona, nawet w środku nocy. Aplikacja działa na systemach Android i IOS.

Przyszłość
Na sukces Booksy pracuje kilkadziesiąt osób. W pierwszym kwartale 2015 roku Booksy.net będzie wdrażane w wersji hiszpańskiej by wpierać rozproszony rynek usług w Ameryce Środkowej i Południowej oraz Hiszpanii. W styczniu 2015 Booksy rozpocznie także funkcjonowanie w Szwecji i Finlandii. W Polsce założyciele stawiają sobie ambitne plany by do końca 2015 roku z Booksy.net korzystało minimum 1000 biznesów.

*Raport Komisji Europejskiej luty 2014r.